Choroba morska - jak sobie z nią radzić?

Choroba morska - jak sobie z nią radzić?

Zapewne każdy z nas zna słowa piosenki:

Ach, jak przyjemnie kołysać się wśród fal,
Gdy szumi, szumi woda i płynie sobie w dal”,

którą śpiewała m.in. Irena Santor. Niestety, dla niektórych z Was owo kołysanie wiąże się zapewne z bardzo uciążliwą dolegliwością, a mianowicie z chorobą morską. Jakie są sprawdzone sposoby walki z tą przypadłością? Chętnie podzielimy się z Wami bardzo skutecznymi poradami.

Na czym polega choroba morska?

Choroba morska jest rodzajem choroby lokomocyjnej. Gdy podróżujemy dochodzi do zaburzenia niezgodności odbioru bodźców wzrokowych i równowagi przez mózg. Co to oznacza? Nasze oczy rejestrują zmianę otoczenia i ruch, ale błędnik nie nadąża i nie odbiera ruchu ciała. W przypadku podroży morskiej, gdy płyniemy błędnik odbiera intensywniejsze sygnały zaburzające naszą równowagę spowodowane kołysaniem, czyli rejestruje ruch ciała, ale nie wzrok. Choroba morska może dopaść zwłaszcza osoby przebywające pod pokładem lub w kabinie bez okna. Wtedy mózg odnotuje ruch ciała, ale wzrok nie dostrzeże zmiany otoczenia. Po pewnym czasie organizm (błędnik) przyzwyczai się do bujania i objawy choroby zaczną ustępować.

Choroba morska ma podobne objawy do typowej choroby lokomocyjnej: nudności, bóle głowy, wymioty, zawroty głowy, odczucie wirowania lub braku równowagi, suchość w ustach lub ślinotok, nadmierne poty.

Ogólne zalecenia przed wodną podróżą

Jeśli wiecie, bo już wcześniej podczas podróży statkiem źle się czuliście, że możecie mieć kłopoty zdrowotne to pamiętajcie o kilku istotnych zasadach. Ogromny wpływ na chorobę morską ma stres i nasze samopoczucie, dlatego tuż przed rejsem starajcie się wyspać, wypocząć, nie myślcie o niezałatwionych sprawach w pracy czy w domu. Kolejna kwestia to spożywanie alkoholu – przestrzegamy przed „znieczulaniem się” alkoholowymi napojami przed rejsem. Zadbajcie także o wygodne, ciepłe ubranie, bo żeglarz nie może być przemarznięty. Pojawienie się choroby morskiej może być także spowodowane różnymi zapachami, np. paliw diesla, lakieru, niesprzątniętego WC czy też nikotyny, dlatego jeśli macie taką możliwość to unikajcie miejsc o nieprzyjemnych aromatach.

fot. Choroba morska – podróż promem (im większy statek morski tym lepiej, bo mnie buja)

Co jeść przed rejsem i w jego trakcie, a czego unikać?

Przed wypłynięciem raczej unikajcie obfitych posiłków z mięsa i ryb, gdyż podrażniają one żołądek, który zaczyna wytwarzać więcej kwasów. Nie należy także pić kawy, softdrinków czy alkoholu. Na później odłóżmy konsumpcje dań słonych, słodkich, kwaśnych i gorzkich, a zwłaszcza tłustych i smażonych. Zapytacie zatem, co w takim razie można jeść? Najlepsze są banany, bowiem obniżają poziom kwasów, możecie także skusić się na świeże owoce i warzywa (za wyjątkiem cytrusowych). Polecane są także zupy, chleb o małej zawartości kwasu, sucharki oraz herbaty: rumiankowa, miętowa, imbirowa.

Jeżeli czujemy się niedobrze to koniecznie pijcie dużej ilości płynów, aby uniknąć odwodnienia.

W jakiej pozycji spędzić rejs?

Jeśli macie taką możliwość to najlepiej się położyć, postawa leżąca jest bardziej wskazana niż siedząca, natomiast ta z kolei jest bardziej wskazana niż stojąca. Swoje ciało skierujmy do przodu, a wzrok postarajmy się utkwić w wybranym punkcie na horyzoncie, w kierunku dziobu, nie na bok. Dobrze mieć ze sobą podróżną poduszkę, która sprawi, iż nasza głowa będzie bardziej stabilna.

Jeśli siedzimy np. przy stoliku to postarajmy się oprzeć się o blat i podpierać brodę. Nawet gdybyśmy poczuli się lepiej to nie sięgajmy po książkę czy gazetę.

fot. Choroba morska – jachty (na tym szarym jachcie zapewne w każdej pozycji będzie Wam wygodnie)

Naturalne sposoby walki z chorobą morską

Zanim sięgniemy po leki warto spróbować naturalnych metod. Naszym orężem w walce z chorobą morską może być korzeń imbiru, ma on bowiem silne właściwości przeciwwymiotne. Obecnie na rynku mamy mnóstwo produktów z imbirem: m.in. lizaki z imbirem, imbir w tabletkach lub herbatki, zatem z pewnością znajdziecie odpowiedni produkt dla siebie. Niektórzy stosują także naturalny olejek miętowy, który zakroplony w okolice nosa doskonale zapobiega nudnościom. Inne olejki naturalne, które mogą pomóc to: olejek z mięty pieprzowej, lawendowy, eukaliptusowy lub imbirowy, uspokajające żołądek.

Akupunktura/ akupresura

Warto przed podróżą morską zaopatrzyć się w plaster akupresurowy (np. Plaster Transway). Plaster ten chroni nas przed wystąpieniem pierwszych objawów oraz łagodzi je, gdy już się pojawią. Plaster bazuje na tradycyjnej medycynie chińskiej. Jego działanie opiera się na specjalnym stożku, który masuje odpowiedni punkt na nadgarstkach, przeciwdziałając występowaniu objawów choroby lokomocyjnej czy też morskiej. Jeden plaster wystarcza na jedną podróż, jego koszt to ok. 8-9 zł.

Plaster jest bezpieczny także dla dzieci, mogą go już stosować maluchy powyżej 3 roku życia.

Niektóre osoby wykorzystują także opaski akupresurowe/ opaski na rękę na nudności  (ang. sea sick bands, relief band). Jest to nieco bardziej rozbudowany plaster akupresurowy. Możemy ją nabyć online lub w aptece (orientacyjny koszt to ok. 35mzł), także w wersji elektronicznej, przypomina wtedy zegarek elektroniczny. Działa ona na baterie. Akupresura odbywa się za pomocą wibracji lub delikatnych impulsów elektrycznych. Opaski, zarówno te tradycyjne, jak również te elektroniczne są produktami wielokrotnego użytku.

Leczenie farmakologiczne choroby morskiej

Gdy naturalne metody zawiodą pozostają leki. Warto poradzić się swojego lekarza czy też farmaceuty, gdyż na rynku jest dostępnych wiele leków, które mają pomagać w chorobie morskiej. Każdy jednak reaguje na nie inaczej.
Wśród leków dość popularny jest Aviomarin w tabletkach, ponadto dostępny jest też Aviomarin w postaci gumy do żucia. Oba leki zwierają czynną dimenhydraminę, którą używa się w celu zapobiegania i leczenia nudności oraz wymiotów w chorobie lokomocyjnej o łagodnym nasileniu. Tabletki zażywa się zazwyczaj 2h przed planowaną podrożą.

Mamy nadzieję, że nasze porady pomogą Wam uporać się z chorobą morską i z przyjemnością będziecie odpoczywać na pokładzie statku czy promu, czego wam serdecznie życzymy