Co zrobić aby powrót po urlopie do szarej rzeczywistości był możliwie bezbolesny?

Co zrobić aby powrót po urlopie do szarej rzeczywistości był możliwie bezbolesny?

Wakacyjny wyjazd to doskonała okazja by wypocząć i naładować akumulatory na resztę roku, jednak powrót do szarej rzeczywistości po udanym wyjeździe bywa niekiedy bardzo stresujący i niezwykle ciężko jest się wdrożyć w codzienne obowiązki. Podpowiadamy jak z zapałem i entuzjazmem powrócić do pracy i dobrze spożytkować zgromadzoną podczas wakacji energię.

Bardzo często, gdy urlop dobiega końca nasze myśli kierują się jakby automatycznie w stronę pracy i piętrzących się obowiązków. Niby jesteśmy jeszcze na plaży i cieszymy się urokami słońca, a już w głowie kreślimy harmonogram na najbliższy tydzień. Któż z nas nie zna tego „ścisku w żołądku” i nasilającego się bólu brzucha, gdy pakujemy walizki i wracamy do domu? Tuż po powrocie wyjątkowo dotkliwie odczuwamy hałas, tłum, korki i tak naprawdę zewsząd ogarnia nas ogromna fala stresorów. Gdy spędzaliśmy urlop w zacisznym, uroczym miejscu bardzo ciężko jest nam przywyknąć do życia w głośnym i pełnym ludzi mieście. Wszystko to bywa bardzo stresujące i sprawia, że szybko zapominamy o wakacyjnych uciechach. Stajemy się nerwowi, sfrustrowani i rozdrażnieni.

Dlatego też warto zaplanować urlop w taki sposób, by dać sobie jeszcze dwa, trzy dni na spokojny powrót do rzeczywistości. Można ten czas przeznaczyć na spotkania z rodziną, czy dawno niewidzianymi przyjaciółmi, wypad na działkę lub nawet chwile wytchnienia na balkonie. Ten krótki okres dzielący nas od powrotu do pracy można poświęcić na uporządkowanie wakacyjnych zdjęć, oglądanie pamiątek, porządki w mieszkaniu, wypakowywanie rzeczy bez nerwów i pośpiechu. To także czas na przygotowanie swojego organizmu do wczesnego wstawania i regularnego, często napiętego planu dnia.

Jeśli spędzaliśmy urlop aktywnie jeżdżąc na rowerze, pływając, biegając brzegiem morza czy wspinając się po górskich szczytach dobrym rozwiązaniem będzie kontynuowanie aktywności w miejskim środowisku. Na przykład jeżdżąc do pracy rowerem lub regularnie chodząc na basen. Doskonałym pomysłem jest także kurs tańca lub zapisanie się na ściankę wspinaczkową. Wieczory spędzane w ten sposób, będą nie tylko przypominać nam o mile spędzonych wakacjach, ale także sprawią, że będziemy mogli czerpać radość z pobytu w mieście i z otaczającej nas rzeczywistości. Ćwiczenia wpływają nie tylko na nasze ciało, ale także na umysł. Pozwalają oderwać się od nagromadzonych w czasie wyjazdu zaległości, sprawiają, że łatwiej zapomnieć nam o wszelkiego rodzaju kłopotach i piętrzących się problemach. To także wspaniała okazja by poznać nowych ludzi, którzy mają podobne pasje i zainteresowania jak my. Warto pomyśleć o takim sposobie spędzania wolnego czasu i prowadzić zdrowy tryb życia nie tylko podczas letnich wyjazdów, ale w przeciągu całego roku. Gdy minie piękna opalenizna i zatrą się wakacyjne wspomnienia, wówczas joga, fitness czy inne sposoby relaksu sprawią, że będziemy pełni radości i energii każdego, nawet jesiennego czy zimowego dnia.

fot. Joga – znajdź swoje ulubione ćwiczenia

Ciekawym sposobem na „łagodne przejście w codzienność” jest także pielęgnowanie zrodzonych podczas wakacji zainteresowań i emocji. Można na przykład założyć album ze zdjęciami i dzielić się wspomnieniami z wyjazdu ze znajomymi i rodziną, kupić świeczki zapachowe przypominające nam zapach letnich miesięcy lub płytę z muzyką, która towarzyszyła nam w malowniczych miejscach. Jeśli odwiedziliśmy jakiś region, który wzbudził naszą uwagę warto zakupić książkę powiązaną z jego tematyką. Wieczorami można poszerzać swą wiedzę z zakresu jego historii, geografii czy ciekawych miejsc, które możemy jeszcze odwiedzić w przyszłości. Doskonałym rozwiązaniem jest także przywoływanie smaków z odwiedzanych miejsc. Przygotowanie potrawy jedzonej z zagranicznej restauracji czy smak deserów spożywanych na plaży na pewno przywołają miłe wspomnienia i sprawią, że w domu poczujemy się jak na urlopie.

fot. Paella – hiszpańskie danie tradycyjne

 

Gdy w głowie wciąż kłębią się wspomnienia i przemyślenia, a w nas ciągle krążą pozytywne emocje można pomyśleć o założeniu bloga, by móc dzielić się z innymi swoimi wrażeniami, spostrzeżeniami i zdjęciami. To idealny sposób „by pogodzić się z rzeczywistością”, a przy okazji zainspirować innych, zachęcić ich by też odwiedzili dane miejsce, skomentowali nasze doświadczenia i cele wyprawy.

Gdy kończy się urlop, nie warto kończyć nawiązanych podczas niego znajomości. Obecnie za pomocą Facebooka, można odnaleźć poznanych na wyjeździe ludzi, utrzymywać z nimi kontakty, być może zaprosić na weekend lub zaplanować przyszłe wakacje. Warto pamiętać, że każda podróż to nowe doświadczenia, nowe doznania i warto korzystać z nich jak najwięcej. Czasem takie nowe znajomości mogą okazać się przyjaźnią na resztę życia.

Zdarza się również, że gdy odwiedzamy dany kraj, zakochujemy się w jego kulturze, języku, panujących tam zwyczajach i tradycji. Może zatem warto wykorzystać zgromadzoną w nas energię na naukę obcego języka? Kursy językowe do doskonały sposób na wypełnienie jesiennych wieczorów i kontynuowane wakacyjnej przygody z danym krajem. Czasem inspiracją staną się dla nas budowle czy bajkowe pejzaże, a powrót do naszej szarej rzeczywistości może okazać się furtką by wkroczyć w lepszą przyszłość i zrobić coś, co od dawna gdzieś drzemie w głębi nas. Na przykład zapisać się na kurs fotografii i malarstwa, rozwinąć wciąż skrywaną pasję. Warto o tym pomyśleć i sprawić by urlop, który tak ciepło wspominamy znalazł przełożenie w naszej codzienności.