Długi lot z dziećmi - jak sobie radzić?

Długi lot z dziećmi - jak sobie radzić?

Rady na długi lot z małymi dziećmi

Lot zaczyna się znacznie wcześniej – jeszcze na etapie pakowania, rozmów w domu, wspólnych zakupów potrzebnych na wyjazd rzeczy

Aby móc łatwiej przedstawić Wam nasze własne doświadczenia i rady, koniecznym jest podzielenie ich na swego rodzaju grupy wiekowe dzieci, które będą z Wami podróżowały. Miejcie na uwadze, że ta granica jest umowna i nigdy tak liniowo nie przebiega.

…kiedy lecicie z bardzo małymi dziećmi, maks 1-rocznymi

W przypadku najmłodszych dzieci najważniejsze jest, aby zadbać o ich komfort w trakcie całej podróży. Im będzie im wygodniej, będą miały zapewnione to co lubią – jedzenie, wygodne możliwości do spania, to podróż minie relatywnie dobrze.
Możecie nie wiedzieć (my nie wiedzieliśmy jeszcze nie tak dawno), że na dłuższych lotach, niektóre linie oferują specjalne podwieszane łóżeczka na pokładach swoich samolotów! To jest po prostu fantastyczne rozwiązanie, o którym opowiedzieli nam niedawno nasi przyjaciele wybierający się do Japonii.

fot. Łóżeczko w samolocie – bassinet

Łóżeczko takie nazywane jest kołyską (bassinet). Takie łóżeczko jest bezpłatne, aczkolwiek koniecznie zarezerwujcie je wcześniej (to wiąże się z lokalizacją miejsca w samolocie), ponieważ takich łóżeczek jest ograniczona ilość.

Co koniecznie musicie zabrać w przypadku lotu z tak małym dzieckiem?
* zapas pieluszek,
* podkłady na przewijak (bardzo wygodne rozwiązanie, kiedy w higieniczny sposób możemy przewijać dziecko na każdym dostępnym przewijaku – każdy samolot taki posiada). Nam bardzo się spodobały podkłady dostępne w Rossmanie,
* wystarczającą ilość picia,
* wystarczającą ilość jedzenia (jeżeli dziecko nie jest już karmione piersią),
* mokre chusteczki dla dzieci,
* ręczniki papierowe (to chyba najbardziej użyteczna rzecz w podróżach z dziećmi),
* wygodną poduszkę – ta zawsze się przydaje,
* co najmniej 2 komplety ubranek na zmianę,
* ciepły kocyk (w samolocie zazwyczaj panuje lekki chłodek),
* najważniejsze lekarstwa – np. coś na kolki, na ból brzuszka, gorączkę (w trakcie dłuższego lotu może się naprawdę przydać),
* jakieś ulubione przekąski (np. wafelki, ciasteczka),
* zabawki, coś czym lubi się bawić Wasze dziecko – koniecznie jednak pamiętajcie, aby były to ciche zabawki (chyba, że akurat mieć będziecie samolot na wyłączność, to mogą być także te głośne…),
* wózek – w podróż samolotem oczywiście wózek typu „parasolka”, który możecie zabrać ze sobą aż pod wejście na pokład (przeczytajcie także nasz wpis „Czy można zabrać wózek na pokład samolotu?” czy też już na temat samego wyboru dobrego wózka do podróży lotniczych – wpis na blogu pt. „Jaki wózek zabrać na wyjazd z dzieckiem?”). Wózek to bardzo duże udogodnienie – dzięki niemu Wasze dziecko spokojnie pośpi.

…kiedy lecicie z dziećmi powyżej 1-1,5 roku
To już czas kiedy dzieci są bardziej ruchliwe, a te starsze zdecydowanie ciężko utrzymać na miejscu przez dłuższy czas. Potrzebują co rusz to nowych bodźców, ciekawych zajęć.
Wydawać by się mogło, że to z najmniejszymi dziećmi jest najtrudniej spędzać długi lot, a tu w przypadku lotów powyżej dwóch godzin, nie mówiąc o takich kilkunastogodzinnych, to właśnie starsze dzieci są bardziej wymagające!

Warto przed długim, a w sumie przed każdym, lotem rozmawiać ze starszymi dziećmi, tłumaczyć im jak będzie wyglądała podróż, czego mogą się spodziewać. W tym przypadku oczywiście mówimy o dzieciach minim 1-1,5 rocznych.

Dzieci bardzo lubią słuchać, tak aby być przygotowanym do tego co „nowego” wydarzy się w ich życiu. Dzięki temu czują się, że są częścią całego przedsięwzięcia, lubią kiedy dorośli dzielą się z nimi swoimi planami, a nie są zaskakiwane. Wówczas nawet w trakcie podróży przywołują często to, o czym wiedziały już przed wyjazdem.

Tutaj jednak musimy być z Wami szczerzy, że tak nie do końca w 100% tą zasadę stosujemy w naszym przypadku. Dokładniej mówiąc, nasze dzieciaki nie zawsze wiedzą,w który konkretnie dzień będą gdzieś lecieć.
Zapewne ciekawi jesteście dlaczego?
W sumie odpowiedź jest dość prosta – jak nasze dzieci wiedziały, że to jest za 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1 dni… to niestety kilka razy emocje były przyczyną gorączki (niektóre dzieci tak reagują), co nastarczało trochę kłopotu.

Wracając jednak do rozmów, to zdecydowanie zachęcamy do takiego przygotowywania dzieci przed lotem. Można wziąć globus, mapę i pokazać dziecku gdzie poleci. Pewnie tak w pełni nie będzie świadome gdzie to konkretnie jest, ale zapamięta taką rozmowę na długo.

Wchodzimy na pokład

Po wejściu do samolotu, wygodnie się rozpakujmy – umieśćmy najbardziej potrzebne rzeczy w miejscach, do których będziemy mieli wygodny dostęp w każdym momencie.

Niestety z dzieckiem do 2 lat jesteśmy niejako zmuszeni to trzymania dziecka przez całą podróż na swoich kolanach, a pas dla takiego małego szkraba jest dopinany do naszego (otrzymacie go od obsługi na pokładzie).
Dopiero dzieciaki powyżej 2 roku życia zyskują dedykowane miejsce dla siebie (oczywiście od tego momentu lata się drożej).
Starszym dzieciom wytłumaczmy gdzie są, co i gdzie znajduje się na pokładzie.

Co robić w trakcie długiego lotu z dziećmi?

W przypadku małych dzieci, bez względu na to, czy będą miały do dyspozycji swoje własne łóżeczko czy też nie, jest szansa, że znaczną część lotu prześpią. Biorąc pod uwagę, że dzieci generalnie potrafią spać się w dowolnym miejscu, w dowolnych warunkach, to pewnie nie będziecie mieć z tym problemu. Pozostały czas możecie poświęcić na jedzenie, zabawy (koniecznie weźcie ulubione zabawki), czy też zwiedzanie samolotu.

A jak ze starszymi dziećmi? Tutaj mamy już nieco większe wyzwanie.
Bo i jak spędzić czas w „obiekcie zamkniętym”, najczęściej z ograniczoną powierzchnią do harców?

Tutaj z pewnością warto zapewnić dzieciom liczne rozrywki – począwszy od zabrania kredek, kartek, czy też książeczek do rysowania, poprzez wykupienie rozrywki pokładowej (na dłuższych lotach na ekranikach pokładowych można oglądać bajki, filmy, zagrać w liczne gry), a na gadżetach elektronicznych kończąc. W przypadku tych ostatnich nie musi to oznaczać „bezmyślnego” grania w cokolwiek. Można tutaj rozważyć np. gry, które zarazem spełniają funkcje edukacyjne. Poszukać ciekawych aplikacji – np. kolorowanek.

fot. Rozrywka dla dzeci na pokladzie samolotu – aplikacje i gry na tablecie

Dla starszych dzieci koniecznie zabierzcie:
* ciepłe ubranie – bluzy, dłuższe spodnie (najlepiej wygodny dres lub leginsy dla dziewczynek),
* ulubioną książkę, grę,
* małą poduszkę,
* wygodne buty,
* coś nowego, ciekawego co zajmie ich uwagę na część podróży (np. klocki Lego do złożenia, nową książkę),
* ulubione przekąski – wiemy, nie zawsze może są one przez nas mile widziane w diecie naszych dzieci, ale w podróży mogą być ratunkiem na chwile „nudy” czy też „protestów” naszych dzieci.

Dzieci same z siebie raczej nie boją się lotów samolotem, dlatego też w pierwszej kolejności warto skupić się na tym aby podróżowały wygodnie, z licznymi atrakcjami na pokładzie, dzięki czemu będą kojarzyły takie podróże z czymś miłym, niż niedogodnościami.

Pamiętajcie także o starcie i lądowaniu – czasie kiedy różnica ciśnień jest bardzo duża i często nasze dzieci mogą narzekać na ból uszu. Tutaj ważne – zdecydowanie dzieci podróżujące samolotami nie mogą mieć kataru, a jak go już mają to przy starcie i lądowaniu koniecznie musimy pomóc im udrażniać nos – np. specjalnymi kroplami. W innym przypadku ból uszu może być nie do zniesienia dla naszych dzieci i na dobre wywołać zniechęcenie do lotów.
Mając na uwadze powyższe, zawsze warto mieć jakieś lizaki, czy coś do picia – tak aby w trakcie startu i lądowania nasze dzieci, naturalnie mogły „odtykać” sobie uszy. Więcej na ten temat możecie poczytać we wpisie „Jak sobie radzić z bolącymi uszami podczas startu i lądowania?

Z pewnością warto latać z dziećmi od najmłodszych lat, tak aby pokazać im jak podróżowanie i odkrywanie świata jest piękne!