Jak nie stracić bagażu w pociągu?

Jak nie stracić bagażu w pociągu?

Będąc żywo zainteresowanymi podróżami, jak również wszelkimi środkami lokomocji w trakcie podróży, staramy się bacznie obserwować wszelkie aspekty podróżowania.
Tak też było ostatnio, kiedy podróżowaliśmy pociągiem Pendolino na trasie Warszawa – Kraków Główny (aczkolwiek sytuacja, którą za chwilę opiszemy może się zdarzyć praktycznie wszędzie, nie tylko w pociągu). W przypadku tej trasy, na odcinku Warszawa Wschodnia-Warszawa Zachodnia nie ma kontroli biletowej (a będąc częstym pasażerem, nie widzieliśmy tutaj nigdy kontroli), przez co każdy kto ma ochotę, teoretycznie może się bezpłatnie przejechać (w tym także złodzieje…). Biorąc pod uwagę fakt, że podróżując z większym bagażem podróżnym, musimy go zostawić w specjalnie do tego przeznaczonym miejscu na początku wagonu, a jednocześnie wielu pasażerów wysiada na tych stacjach jadąc np. z Gdańska, itp., okazja dla złodziei jest ogromna.
Otóż byliśmy świadkami, kiedy jeden z „podróżnych” na przystanku Warszawa Zachodnia (czyli ostatnim w obrębie Warszawy, gdzie jest szansa aby wysiąść przed trasą do Krakowa), wysiada zabierają swój bagaż, a jednocześnie „dodatkowy”. Jedynie czujność właściciela tego „dodatkowego” bagażu sprawiła, że go nie stracił. Widząc, że wysiadająca osoba zabiera także jego bagaż, szybko zareagował, w odpowiedzi usłyszawszy, że ów wysiadający się pomylił. Mało to wiarygodne, bo jak można się pomylić, że wsiadło się z jednym bagażem, a chce się wysiąść z dwoma…?
Na co warto więc zwrócić uwagę w trakcie podróży (nie tylko oczywiście urlopowej), to to, aby na każdym postoju, gdzie wysiadają pasażerowie, mieć na widoku nasz własny bagaż. Dobrze jest aby był on dodatkowo ze specjalną zawieszką, która wskazuje, kto jest jego właścicielem. To co nam przyszło do głowy, to fakt, iż im bardziej oryginalny bagaż (np. w rzucające się w oczy kolory czy też wzorki), to szansa, że będzie chciał go zabrać złodziej znacznie maleje. W końcu złodziej chce się ukryć, a nie zwracać na siebie uwagę.
Mimo, że sytuacja opisana powyżej dotyczy przypadku jaki widzieliśmy w pociągu, to może być także przestrogą dla podróżujących autokarami, gdzie także na przystankach podróżni wyciągają swoje bagaże.
Wam i sobie, życzymy aby nigdy nikt nam nie ukradł bagażu, bo o ile zgubią nam go linie lotnicze, to możemy liczyć na odszkodowanie, to w takiej sytuacji już gorzej…, no chyba, że ubezpieczymy na czas podróży nie tylko siebie, ale także swój bagaż!
Wakacje wkrótce się zaczna, wyruszycie w różnych kierunkach, bliższych i dalszych, dlatego tym bardziej zachęcamy Was do zachowania szczególnych środków ostrożności , tak aby Wasz bagaż zawsze z Wami dotarł na miejsce. Bo mało co jest w stanie tak zepsuć wakacje, jak kradzież bagażu.