Kalabria – 320 słonecznych dni w roku!

Kalabria – 320 słonecznych dni w roku!

Schowana na czubku włoskiego buta, stroni od innych regionów. Skąpana w ciepłych wodach morza Tyrreńskiego i Jońskiego kusi bogactwem dzikich plaż i zapachem słodkich owoców. Kalabria to chyba najpiękniejszy region Włoch z 320 słonecznymi dniami w roku. Ukryta na krańcu Półwyspu Apenińskiego jest jednym z najstarszych regionów. Chociaż pierwsze ludzkie kroki na tym terenie archeolodzy datują na znaczenie wcześniej to przyjmuje się, że najciekawsze osadnictwo pochodzi z około 1500 roku p.n.e., gdy zawitali tutaj Grecy. Kalabrię określali mianem najbogatszego rejonu świata, wspaniałej krainy, w której życie płynie doskonale. Ich osady zyskały w starożytności miano Wielkiej Grecji, a mieszkańcy zasłynęli nie tylko jako dobrzy gospodarze, lecz także jako smakosze i znawcy wyśmienitej kuchni.

Kalabria od zawsze łączyła wpływy wielu kultur. Wraz z biegiem czasu była we władaniu Etrusków, Rzymian, Arabów czy Normanów. Ślady tej kulturalnej mieszanki odzwierciedla nie tylko architektura, ale także w sposób zachowania i mentalność mieszkańców. Warto jednak pamiętać, że to właśnie Grecy jako pierwsi wprowadzili pojęcie Italii, nazywając ludność z południowych regionów Italami. Najbardziej znanymi Kalabryjczykami był żyjący w starożytności Enniusz, najwybitniejszy rzymski poeta okresu przedklasycznego oraz współczesny nam Gianni Versace, jeden z najsłynniejszych kreatorów mody minionego stulecia.

Kalabria to wspaniały, wąski półwysep, rozciągający się na długości 250 kilometrów. Od południa graniczy z Sycylią, od której oddziela go tylko Cieśnina Mesyńska. Swą podróż na południe możemy rozpocząć od Maratei, uroczego miasteczka, słynącego ze skalistego wybrzeża kontrastującego z piaszczystymi plażami, położonego na wybrzeżu Morza Tyrreńskiego w sąsiednim regionie Basilicata. Udając się w stronę Kalabrii napotkamy Praia a Mare ze wzniesionym na plaży XVI – wiecznym zamkiem. W pobliżu leży malownicza wysepka Isola Di Dino słynąca z jaskiń i grot, które można zwiedzić wynajętą na plaży łódką. San Nicola Arcella to kolejna warta zobaczenia miejscowość, a szczególnie jej magiczne, dzikie plaże, do których można dotrzeć specjalnymi przejściami i tunelami. Panująca na nich błoga cisza przerywana szumem fal pozwala na oderwanie się od rzeczywistości i pogrążenie w błogim lenistwie. Pozostając jeszcze na północy warto odwiedzić Scaleę. To właśnie tutaj znajdują się ruiny normandzko – aragońskiego zamku oraz zdobiona freskami XI – wieczna bizantyjska kaplica.

Za prawdziwą perłę Morza Tyrreńskiego uznawana jest natomiast Tropea. Ta miejscowość zachwyca bogactwem zabytkowych budynków z niesamowitymi ozdobami na drzwiach. Można godzinami krążyć uliczkami odwiedzając kolejne trattorie i podziwiać średniowieczne klimaty tego wyjątkowego, położonego na charakterystycznym klifie o wysokości 40 metrów miasteczka. Jednak to, co urzeka najbardziej to niezwykła atmosfera płynąca z wnętrza kościółka Santa Maria Dell’Isola. Malowniczo położony na wysokim wzniesieniu na plaży każdego dnia gromadzi stare kobiety o spalonych słońcem twarzach, które śpiewnie wnoszą modlitwy.

fot. Kościół/Tropea – “Castle on an island, Tropea, Italy, Sep 2005”.

Obfitujące w cuda natury i zabytki jest także Wybrzeże Jońskie. To w tym miejscu woda kusi najwyższą temperaturą i zachwyca przejrzystością. Znajdziemy tu zarówno odludne, spokojne plaże, jak i te skąpane w głośnej muzyce, z dyskotekami i tłumem turystów. Warto pamiętać, że aby popływać w wodach jońskich trzeba wziąć ze sobą okulary i maskę, bo dzięki temu możemy podziwiać zapierające dech w piersiach widoki podwodnych skał, grot i ławic kolorowych rybek.

Przebywając w tej części Kalabrii konieczne trzeba odwiedzić Stilo. To wyjątkowe miasteczko przyklejone do poszarpanego zbocza Monte Consolino, z zawieszoną na skalnej półce bizantyjską świątynią Cattolica.

fot. Miasteczko Stilo. By Michael from Minnesota (Calabria Stilo)

Jednak najwspanialszym doświadczeniem podczas pobytu w Kalabrii jest poznanie jej mieszkańców. To wspaniali, otwarci ludzie, od których można nauczyć się pozytywnego podejścia do życia, a także niesłychanej religijności i przywiązania do tradycji. Są także bardzo muzykalni, uwielbiają się bawić tańcząc na przykład charakterystyczną dla ich regionu tarantelę. Jak wcześniej wspomnieliśmy u Kalabryjczyków można dostrzec wpływy wielu dawnych, ale i także współczesnych kultur. W domach rozmawia się w lokalnym dialekcie, który brzmi jak język włoski zabarwiony greckim. Co ciekawie nie tylko podczas zabawy są tak ekspresyjni. W trakcie rozmowy mocno gestykulują, wyrażając całych siebie.

Zapomniane, skryte miasteczka przesiąknięte przeszłością. Piękne, dziewicze regiony skąpane w głębi turkusu, porośnięte kaktusami, otoczone trudno dostępnymi skalistymi zboczami to prawdziwy raj dla osób pragnących wyciszenia, odpoczynku, oderwania się od pędzącej rzeczywistości. Kalabria to idealne miejsce by złapać oddech, po to by za chwilę zachłysnąć się pięknem otaczających krajobrazów i gorącym, pulsującym powietrzem.

Fotografia tytułowa: Klif/Tropea. “Cliff at Tropea, Italy, Sep 2005”.