W obiektywie, czyli parę słów o naszych zdjęciach

W obiektywie, czyli parę słów o naszych zdjęciach

Robienie zdjęć, jest naszą drugą pasją, zaraz po podróżowaniu. W sumie nawet nie wiemy kiedy to się zaczęło i czy najpierw była miłość do podróży, czy do robienia zdjęć… Obie miłości pochłaniają nas bez reszty. Dzisiaj jednak o zdjęciach, o tym czym fotografujemy i dlaczego czasami zachowujemy się jak Japończycy, bez końca robiący klik, klik, klik.

Polskie góry 2020

Dlaczego lubimy robić zdjęcia?

Trudne pytanie. Bo chcemy zachować daną chwilę na zawsze, bo coś na urzekło, bo piękne obrazy miło oglądać w długie zimowe wieczory czy też od tak wyciągnąć album ze zdjęciami, całkiem spontanicznie i na chybił trafił wrócić do jakiś wspomnień? Chyba tak. Wszystko naraz.

Z pewnością robienie zdjęć lubimy jeszcze z jednego powodu – może on jest w tym wszystkim najważniejszy – chodzi o to, że robiąc zdjęcia, sami siebie zmuszamy do refleksji i uwagi nad daną chwilą, danym obrazem. Daje to na nam naturalny motyw do zatrzymania się choćby na chwilę w tym ciągle pędzącym życiu. Wydaje nam się, że robienie zdjęć to też takie wymuszanie na pamięci skupienia i zapisywania, przynajmniej części, tych obrazów również w naszej głowie!

Majorka, Fotografia
Majorka – Port de Soller – port – zdjęcia zrobione Samsung Galaxy S8

Szczerze, nie wyobrażamy sobie wyjazdu bez zabrania urządzenia, które daje możliwość robienia zdjęć. Tak – urządzenia, dobrze czytacie. Bo teraz nawet zegarek robi zdjęcia… Ale o tym za chwilę.

Zawsze w naszym bagażu czy też przy sobie mamy jakiś „aparat”, jesteśmy gotowi praktycznie w kilka sekund do pstryknięcia foty. Ma to swoje zalety, a i wady także. Z jednej strony możemy zrobić zdjęcie zawsze kiedy przyjdzie nam na to ochota, a finalnie (co można uznać za wadę) mamy tysiące zdjęć.

Dominikana, Fotogorafia
Dominikana – Saona – wspólne wspomnienia, do których wrócicie z przyjemnością – Zdjęcie zrobione smartfonem, Samsung Galaxy S8

Lubimy robić zdjęcia także dla Was, tak aby na tym blogu to właśnie zdjęcia towarzyszyły naszym słowom, dawały Wam możliwość współuczestniczenia w naszych doświadczeniach, były tłem do historii, rad, które opisujemy.

Czym robimy zdjęcia?

Jeżeli chodzi o to czym robimy zdjęcia, to musimy zwróci uwagę na jeden wyraźny trend. Przeszliśmy drogę od robienia zdjęć wyłącznie dobrym aparatem – lustrzanką z różnymi obiektywami (osobiście używamy już kolejnego modelu marki Nikon – teraz jest to Nikon D5500), a obecnie dochodząc do fotografowania w 99% przypadków smartfonem (obecnie używamy od dłuższego już czasu Samsunga Galaxy S8). Sporadycznie zdarzało się nam zrobić zdjęcie tabletem (sic!) lub aparatem kompaktowym.

Egipt, spacer między kolumnami
Egipcjanin w Świątyni w Karnaku – spaceruje między kolumnami w Karnaku. To zdjęcie, ta chwila będzie z nami na zawsze! Zdjęcie zrobione lustrzanką Nikon D300

Obecnie jakość aparatów, możliwości ustawień w przypadku dobrych smartfonów są bardzo duże, a tym samym robienie zdjęć na potrzeby jakie mamy, są najczęściej wystarczające.

Dominikana – nadciąga burza. Zdjęcie zrobione smartfonem Samsung Galaxy s8

Nie da się jednak powiedzieć, że smartfon do zrobienia zdjęć zawsze nam wystarcza, bo tak nie jest. Wciąż od czasu do czasu robimy zdjęcia lustrzanką, która daje największe możliwości robienia świetnych zdjęć – w szczególności dzięki jakości szkieł i możliwościom obiektywów, których na ten moment smartfony nie mają szans odwzorować (m.in. kwestia wykorzystywania teleobiektywów, rozmycia tła). W naszym jednak przypadku lustrzanka jest wykorzystywana do zdjęć „w specjalnym celu” lub „wymagających okolicznościach”. Na przykład chcąc zrobić zdjęcia błyskawic (długi czas naświetlania, statyw + teleobiektyw) albo portretów z rozmyciem tła. Wówczas obowiązkowo używamy lustrzanki.

Agios Nikolaos, Kreta
Agios Nikolaos Kreta – nocny widok z klifu. Nikon d300, statyw

Do tej pory nie używaliśmy GoPro, ale wszystko przed nami 😉

Musimy się jednak przyznać, że ze względu na wygodę (także miejsce i ciężar bagażu podróżnego) na wyjazdy urlopowe już praktycznie nie zabieramy naszego Nikona… Może też z tego względu, że najczęściej podróżujemy z wciąż małymi jeszcze dziećmi, a w takim przypadku nie da się robić zdjęć z taką atencją, jakiej wymaga lustrzanka (czas, przygotowanie się do zdjęcia, ustawienia). Pewnie jest to z jakąś szkodą dla finalnego efektu jaki uzyskujemy, ale tą ocenę pozostawiamy Wam. To co jest pewne jednak, to to, że do robienia zdjęć lustrzanką jeszcze wrócimy.

Co lubimy fotografować?

Moglibyśmy powiedzieć, że ogólnie życie. Tak wiemy, to dość pojemne pojęcie. Doprecyzowując jednak, to najczęściej lubimy fotografować pejzaże, architekturę miast, które odwiedzamy. Ze względu na to o czym piszemy tutaj, to często jest to fotografia reportażowa.

Lubimy też zdjęcia ludzi, ale na to trzeba więcej czasu, ale też (o czym warto pamiętać kiedy fotografuje się z bliska), zgody osób fotografowanych. To bardziej wymagająca fotografia – tak dla uzyskania efektu, ale też aby nikogo nie urazić (nie każdy życzy sobie robienia zdjęć).

Zdjęcie kobiet, Dominikana
Dominikana – kobiety ubrane w stroje regionalne (za zrobienie zdjęcia musieliśmy zapłacić)

Od czasu do czasu na naszym blogu wybierzemy i więcej opowiemy o konkretnych fotografiach, takich które szczególnie zapadły nam w pamięci. Właśnie, to jest ciekawe, że często z wyjazdów przywozimy jedno lub kilka zdjęć, które szczególnie zapadają nam w pamięci, wywołują miłe uczucia, zwracają na siebie uwagę. O takich zdjęciach będziemy jeszcze pisać, dzielić się z Wami ich historiami.

 

ps. Nie powiedzieliśmy przecież dlaczego czasami zachowujemy się jak Japończycy!? Otóż, widząc nas na wyjazdach można mieć taki obraz przed oczami, że cały czas idąc mamy w ręce smartfony gotowe do zrobienia zdjęć… W konsekwencji z wyjazdów przywozimy kilkaset zdjęć, a często przekraczamy tysiąc! Jak powiemy Wam, że mamy w swoich archiwach dobrze ponad 30 tysięcy zdjęć (oczywiście mniej lub bardziej udanych), to będzie 100% prawda!