Jedziemy do Lizbony - miasta siedmiu wzgórz

Jedziemy do Lizbony - miasta siedmiu wzgórz

Stolica Portugalii to najbardziej wysunięta na zachód stolica kontynentalnej Europy. To miasto pełne uroku, zupełnie inne od wszystkich europejskich stolic i być może ta odmienność tak bardzo je wyróżnia. Lizbona to miasto przypominające swoim wyglądem antyczny amfiteatr bogaty w monumentalne zabytki nasycony tajemniczym spokojem i powagą. Klimat piętrzącego się na siedmiu wzgórzach miasta, leżącego tuż przy ujściu do oceanu rzeki Tag najlepiej odczuwa się w jego starych, historycznych dzielnicach.

Zwiedzanie tego wyjątkowego miasta warto zacząć od zabytkowej dzielnicy Belem. Będąc w tym miejscu należy zwrócić uwagę na wieżę Belem zbudowaną w stylu gotyku i manuelińskim z mauretańskimi wieżyczkami i weneckimi loggiami. Później można udać się na spacer brzegiem rzeki Tag do oryginalnego, wykutego w białym kamieniu Pomnika Odkrywców. To właśnie tam, na chodniku pod monumentem odtworzono mapę globu z zaznaczonymi odkryciami geograficznymi zasłużonych żeglarzy portugalskich takich jak – Vasco da Gamma czy Ferdinand Magellan. Trzeba pamiętać, że to z właśnie tego miejsca na Ziemi, czyli z Belem, w 1497 roku Vasco da Gama wyruszył na odkrycie drogi morskiej do Indii. Następnie można się udać na zwiedzanie XVI wiecznej Katedry Hieronimitów, zbudowanej na cześć podróży do Indii wspomnianego już Vasco da Gamy, którego sarkofag spoczywa właśnie w jej wnętrzu.

Naprzeciw Klasztoru Hieronimitów zobaczyć możemy imponujący budynek Centrum Kultury Belem. Co roku gości on miliony turystów przybywających tu na organizowane koncerty, spektakle, wystawy, kongresy i inne wydarzenia z zakresu szeroko pojętej kultury. Obecnie to najbardziej tętniąca życiem tego typu instytucja w Lizbonie.

Będąc w Lizbonie nie sposób zapomnieć o wyjątkowym Muzeum Powozów zlokalizowanym we wspomnianej już wcześniej zabytkowej dzielnicy Belem. Muzeum to jest największym i najbardziej interesującym zbiorem powozów i karet na świecie. Jego niesamowita kolekcja zapewne wzbudzi zainteresowanie zarówno wśród młodszych jak i starszych podróżników.

Muzeum mieści się w Pałacu Prezydenckim zwanym również Narodowym Pałacem Betlejemskim. Od 1910 roku jest on oficjalną rezydencją prezydentów Portugali. Widok budynku otoczonego przez wspaniałe ogrody, stanowiące symbol całej dzielnicy oraz parku z umiejscowionym pośrodku pomnikiem Afonsa de Albuquerque (portugalskiego żeglarza i odkrywcy) wzbudza zachwyt w oczach przybyłych turystów. To niezwykle klimatyczne i wyjątkowe miejsce, które po prostu trzeba zobaczyć.

fot. Winda Santa Justa, zwana również Elevador do Carmo, centrum Lizbony

Po długich, pełnych wrażeń godzinach wędrówki warto skusić się na słynne Pasteis de Belem. To pyszne babeczki, których przepis owiany jest pilnie strzeżoną tajemnicą, znaną zaledwie trzem osobom. Według legendy historia tych ciasteczek związana jest z mnichami zakonu św. Hieronima. Jedyna prawdziwa fabryka „Pastéis de Belém” znajduje się w sąsiedztwie ich Klasztoru na Rua de Belém. Delikatne, kruche babeczki mają w środku pyszny, jeszcze ciepły krem. Przed zjedzeniem należy je posypać cukrem pudrem i cynamonem. Mmmm pycha !

Osoby dbające o linię mogą spalić zbędne kalorie i udać się do Parku Monsanto. To największy park miejski w Europie, o powierzchni 10 kilometrów kwadratowych. Jego architektura stwarza niezliczone możliwości do rekreacji i uprawiania najróżniejszych sportów.

A nocą…

Nocą musimy wybrać się do Bairro Alto – miejsca, w którym życie zaczyna tętnić dopiero około godziny 23. Dzięki lokalizacji na szczycie wzgórza zwana jest Wysoką Dzielnicą. Charakterystyczne wąskie, brukowane uliczki wznoszą się i opadają pod dużym nachyleniem i właśnie stąd rozpościera się niesamowity widok na pięknie oświetloną Lizbonę. Bairro Alto to dzielnica kawiarni, barów i klubów fado.

Fot. Pomnik śpiewającego fado w Lizbonie

W tej dzielnicy uliczki są tak wąskie, że nie ma tu tak dobrze nam znanych ogródków. Ludzie po prostu stoją na ulicach delektując się sangrią lub mocnymi, egzotycznymi drinkami. Będąc w tym miejscu warto wsłuchać się w melancholijną, sentymentalną pieśń wykonywaną przy akompaniamencie gitar. Fado w wolnym tłumaczeniu oznacza los, przeznaczenie. To gatunek muzyczny, który zrodził się prawdopodobnie w XIX wieku w biednych dzielnicach portowych miast Portugalii.

Obowiązkowym elementem wizyty w Lizbonie jest malownicza dzielnica Alfama. Czasem warto zgubić się w labiryncie jej stromych, brukowanych uliczek, gdzie życie toczy się leniwie, a w górze nad głowami wisi pachnące, świeżo powieszone pranie. To barwne, magiczne miejsce. Można je zwiedzić spacerując powoli, delektując się unoszącym w powietrzu zapachem drzew pomarańczowych, odwiedzając ciekawe zakątki, gdzie niemal za każdym rogiem kryje się niesamowita opowieść z zamierzchłej przeszłości lub też wybrać się na przejażdżkę Tramwajem 28 pokonującym z uroczym zgrzytem strome wzniesienia.

fot. Lizbona – Tramwaj na jednej z uliczek

Najlepszy czas na odkrycie tej wyjątkowej dzielnicy przypada na okres czerwcowych świąt. Wówczas ulice Alfamy zdobią kolorowe girlandy, rozbrzmiewa radosna muzyka i śmiech bawiących się mieszkańców. Czerwcowy festyn Świętego Antoniego, który odbywa się w nocy z 12 na 13 czerwca poprzedza sezon sardynkowy. Cała dzielnica pachnie wtedy kusząco grillowanymi rybami.

Osoby zauroczone magią Alfamy, z rozbrzmiewającym w uszach śpiewem kanarków i promiennym uśmiechem na ustach powinny skierować swoje kroki do punktu widokowego Santa Luzia. To miejsce zaciszne, spokojnie, w którym można delektować się bogactwem kwitnących latem różowych kwiatów. Następnie warto udać się na wzgórze, gdzie stoi zbudowany w mauretańskim stylu XII wieczny zamek Świętego Jerzego. Z tego miejsca rozciąga się niesamowity widok na miasto i rzekę Tag. Niesamowite przeżyci!