5 scenariuszy jak będą wyglądały nasze urlopy w najbliższej przyszłości

5 scenariuszy jak będą wyglądały nasze urlopy w najbliższej przyszłości

Urlop w Polsce stał się jedyną opcją dla większości z nas, a sytuacja epidemiczna sprawiła, że nasze plany urlopowe, czy też w ogóle wypoczynek zmieniły się nie do poznania. Ciężko pisać o wypoczynku w ogóle, kiedy na około dochodzą nas informacje o różnych, mniej lub bardziej ograniczających swobodę, ograniczeniach wynikających z tej trudnej sytuacji w jakiej wszyscy się znaleźliśmy. A jak będą wyglądać nasze urlopy w najbliższej przyszłości? Scenariuszy jest wiele, my przedstawiamy 5, poczytajcie.

Polskie góry 2020

Urlop w Polsce w czasach koronawirusa

Dla wielu osób, włączając w to grono również nas, tegoroczny wypoczynek w Polsce stał się jedyną opcją, a plany podróży zagranicznych spaliły na panewce. Tegoroczny urlop wyłącznie w kraju spędziło 86 procent Polaków.

Wprawdzie można było podróżować, wiele krajów otworzyło się na turystów, ale liczne ograniczenia (np. testy na koronawirusa robione wyrywkowo lub obowiązkowe, niejasne informacje co do ewentualnej kwarantanny na miejscu pobytu) oraz obawy o własne zdrowie, sprawiły, że zostaliśmy w kraju. U siebie zawsze jakoś tak bezpieczniej.

W sumie na wypoczynek wyłącznie w Polsce, według danych CEBOS’u zdecydowało się 86% Polaków. To bardzo dużo, patrząc jak jeszcze rok temu chętnie podróżowaliśmy po świecie.

A jak będzie w przyszłości? Scenariuszy jest wiele…, a jaki się sprawdzi, tego nie wie (niestety) nikt.

Urlop tylko w Polsce – scenariusz 1

Jeżeli sytuacja nie poprawi się diametralnie, to większość ponownie spędzi swój urlop w kraju, ciesząc się jego urokami i odkrywając to co u nas najpiękniejsze. A, że mieszkamy w bardzo urokliwym państwie, to z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. No może poza piękną pogodą, bo z tą to niestety nie jest za dobrze, jest jak rosyjska ruletka – albo będzie bosko, albo… wiadomo, jak to w Polsce. Sami w tym roku się przekonaliśmy jak to jest. Rok temu mieliśmy nad morzem cudowną pogodę na koniec sierpnia, marzenie, jak na południu Europy. W tym roku natomiast, dokładnie w tym samym terminie, tym samym miejscu – tuż obok Kołobrzegu – lało, wiało, a temperatura nie przekraczała 20 stopni… Dodajmy, że o kąpieli w Bałtyku w tym czasie można było zapomnieć, woda miała 16 stopni (a i to pewnie była zawyżona ocena jej temperatury).

Oczywiście jak nie będzie innej opcji, to i taki urlop trzeba będzie docenić. Niemniej, pamiętając nasze liczne wyjazdy, odkrywanie Europy, to najlepszym komentarzem będzie cytat z Norwida:

Tęskno mi, Panie

Urlop za granicą z dużymi ograniczeniami – scenariusz 2

Jeżeli sytuacja będzie przypominać tegoroczną, to część osób, która miała małe obawy i nie pojechała za granicę, z pewnością dołączy do tego grona, które w tym roku było na wyjeździe i wróciło zadowolone. Nieco się oswoimy z ograniczeniami, przywykniemy do większego reżimu sanitarnego i damy radę. Czy to będą wakacje marzeń? Pewnie nie, ale zawsze to miło będzie przyjąć nieco więcej słońca niż w Polsce, zmienić otoczenie, popływać w ciepłym morzu.

Zawsze to nieco milej w takich warunkach spędzić „trudny urlop”.

Urlop za granicą – będzie szał – scenariusz 3

Jeżeli, a tego Wam życzymy z całego serca, uda się opanować w końcu obecną epidemię, sytuacja wróci do „w miarę normalnego” trybu, to spragnieni rzucimy się na wyjazdy zagraniczne. Wyrwiemy się na odkrywanie uroków Europy, a co odważniejsi, to może i dalej.

Ważne będzie jednak przeświadczenie, że jest bezpiecznie. W ślad za tym, będą musiały też iść odpowiednie zabezpieczenia dla turystów – jasne i czytelne kwestie ubezpieczeń i tego, na co możemy liczyć w przypadku problemów zdrowotnych. Bo to, niestety nie jest zbyt oczywiste w obecnie oferowanych ubezpieczeniach, a i same kwestie kwarantanny są różnie interpretowane.

Saona, rejs
A może tak jak my kiedyś, będzie szansa na chwilę oderwać się od spokojnego życia i zabawić się na Dominikanie?

A co jak nie będzie gdzie, z kim i czym pojechać na urlop? – scenariusz 4

Branża turystyczna, nie ma co owijać w bawełnę, wisi na włosku. Sytuacja wielu biur turystycznych jest bardzo trudna, przewoźnicy – czy to czartery, czy tanie linie lotnicze, mają się równie kiepsko. Do tego wielu hotelarzu może nie przetrwać. Taka jest niestety brutalna prawda.

Co wówczas?

Wiadomo, „życie nie lubi próżni”, coś się alternatywnego zawsze pojawi, ale może to być mocno okrojona oferta, z małym wyborem, a przez to – może stać się piekielnie drogo.
To chyba dość kiepski ze scenariuszy, jaki może się pojawić, oby nie…!

Oczywiście zawsze pozostanie opcja spędzania urlopów, jak dawniej, bez all inclusive, bez masowych podróży lotniczych, bez gromadnego wyjeżdżania nad ciepłe morze, bez… tak przecież było w PRL-u i było się zadowolonym. Przyzwyczailiśmy się do luksusowych wakacji, a teraz ciężko się pogodzić z tym, że ich w takiej wersji nie ma.

Ruszymy w świat na własną rękę – scenariusz 5

Jeżeli sytuacja epidemiczna będzie opanowana, to zaczniemy częściej podróżować na własną rękę, omijając ogromne hotele, zatłoczone lotniska, wybierając bardziej ustronne miejsce, mniejsze pensjonaty, apartamenty. Część, raczej z nieco zasobniejszym portfelem, ruszy na urlop kamperami.

Algarve, kamper
Algarve w Portugalii – Przylądek Św Wincentego – przepiękne miejsca na podróż kamperem

Zaczniemy doceniać wolność, ciszę, mniej tłoczne miejsca. To opcja bardziej ekskluzywna, zapewne nie stanie się masowa, bo wymagać będzie większego zaangażowania w planowanie i organizację całego urlopu, a te akurat czynności woleliśmy do tej pory zostawiać najczęściej w gestii biur podróży.

Jest jeszcze jeden, czarny scenariusz, ale ten się nie sprawdzi, więc szkoda tu na niego miejsca.

Z całego serca życzymy Wam aby nasze życie, nasze urlopy, wróciły do tego stany sprzed epidemii.